W mentalności cywilizacji Zachodu powstanie realnej silnej partii lewicowej lub prawicowej jest praktycznie niemożliwe. Oczywiście mogą istnieć partie z konkretnymi programami w 100% wpisującymi się w powyższe dwa gatunki, ale ich poparcie nie powinno przekroczyć granicy błędu statystyczne. Ewentualnie taka partia może zostać zdelegalizowana. Drugim problemem jest określenie czym tak naprawdę jest prawica a czym lewica, dla różnych ludzi, w dziwny sposób te pojęcia potrafią być naginane. Np. prawicowi narodowcy do końca życia będą szukać dowodów że hitleryzm nie był po prawej stronie barykady, tylko po to, aby motłochowi wcisnąć swoje fałszywe idee, nie wspominając na boku że w sumie to podoba im się co robił śmiesznie przylizany pan z malutkim wąsikiem (i jak sądzę nie tylko wąsika miał małego). Ciężko jest też jednoznacznie określić czy dwie największe partie w Polsce są "lewe" czy "prawe". Dla mnie oczywiście są centralno-prawe i centralne, ale przecież to sprawa dyskusyjna. Zależy kto komu chce dogryźć (vide jak w dowcipie o pośle: "Ja mogę powiedzieć kto kradnie, tylko muszę przypomnieć sobie z jakiej partii jestem". Także gejowska pesudolewica (a więc tęczowa niedogolona młodzież z rozciągniętymi swetrami i debilnymi koszulkami z nudnym Che) odcina się od komunizmu, stalinizmu (pomijając fakt że pan z dużym wąsem wielokrotnie był "posądzany" o narodowościowe zapędy, zresztą nie bez powodu, a co za tym idzie, akurat w tej kwestii jest to prawa strona) czy innych jego odmian. Wychudzeni antyfaszyści rzadko mają coś wspólnego z jako takimi czerwonymi.
Ok, popadam ze skrajności w skrajność, tutaj swastyka, tam sierp i młot. Ba, ze skrajności w skrajność! Dwa bieguny polityki, a w niektórych miejscach podobne!
Jak więc najkrócej określić "prawo" i "lewo"? Prawo to konserwatyzm, tradycja, naród, religia, Lewo to postęp, nowoczesność, zmiany, nauka. W takim razie prawica jako taka nie ma racji bytu. Można mieć tylko poglądy mniej lub bardziej lewicowe, ale lewicowe (co wcale nie musi oznaczać że naraz ktoś nie może być patriotą, czy zaraz musi być czerwony, no ja pierdziele). No chyba że ktoś wyobraża sobie partię która postulowała by natychmiastowego cofnięcia się do średniowiecza, aby wszystko było tradycyjnie, religijnie i narodowo do patologicznej przesady, tylko, cholercia, co z tymi zmianami? Teoretycznie partia prawicowa która z założenia nie może chcieć zmian (lewica - zmiany, prawica - tradycja), postuluje jakiekolwiek zmiany, czy to prawne czy to obyczajowe.
komentarze
" Kolejnym krokiem na drodze rozwoju komunizmu bedze kanibalizm "
To chyba powiedział Aleksander Sołżenicyn, (zm .3 sierpnia 2008)
a co do podziałów to Napoleon powiedział tak :
" Istnieją tylko dwa światy : wschód i zachód i tylko dwa narody : wschód i zachód "
Sam zdecyduj gdzie chcesz należec .
"Nie polityka powinna rządzić ludźmi, lecz ludzie polityką."
Napoleon
To taka strategia: "My nie ciągnięmy do najgorszych przedstawicieli komunizmu! O, nie! Mamy tylko piękne ideały!" Ale faza druga jest groźniejsza, bo co jest chociażczęściowo uznane za dobre, to końcu w całości zostaje uznane za dobre. A od tego już tylko krok, żeby wrócić do najgorszych tradycji komunizmu!
To ja się będę jednak trzymała swojego prawicowego koła ratunkowego!
Co sie tyczy prawicowości i lewicowości to w demokracji PR, pazerność na publiczną kasę, mentalność sondażowa "od wyborów do wyborów" skutecznie rozmywa te różnice. Partie, które nie zatracają charakteru i są wierne swoim ideom zostają wyautowane jak PPP czy UPR.
Rozumiem w takim razie, że minarchizm jest jak najbardziej systemem popieranym przez lewice?
Podział na lewice i prawice jest z góry błędny bo wyklucza ludzi, którzy istnienia państwa nie chcą (lub chcą jego mocnego ograniczenia).
prawica = wierzący
kazdy inny podział to czyste science fiction.
Wiele z tych osób zresztą równość rozumie jako wartość odnoszącą się jedynie do spraw obyczajowych a nie społecznych i klasowych.
Ta młodzież kompletnie nie wyczuwa prawdziwego tła sprzeczności społecznych jakie źródło mają w systemie polityczno-ekonomicznym.
Pseudolewica w Polsce z pod znaku SLD, nie potrafi nawet wywrzeć wpływu na podobno największą centrale związkową w Polsce czyli OPZZ by ona wreszcie zajęła się konsekwentną obroną praw ludzi pracy.
Dwie formacje prawicowe które dziś wypełniają jakby całą główną scenę polityczną natomiast konsekwentnie posługują się metodami pijarowskimi kompletnie bagatelizując problemy społeczne, unikając otwartej debaty w kwestiach kontrowersyjnych które nie dotyczą tylko sztucznego penisa w ręce Palikota czy kota Kaczora Jarosława.
Także tzw. lewica w Polsce nie wypracowała jasnego programu dotyczącego relacji na linii kościół-państwo.
Senyszyn skrzeczy lecz to niema nic wspólnego z jakimś lewicowym ateizmem ani krytyką kościoła z pozycji klasowych.
Już dawno SLD powinno nagłośnić np. sprawę że w salkach przy parafialnych bodajże na razie na pomorzu pracownicy pewnej sieci handlowej będą przygotowywani do "właściwych relacji" z pracodawcą.
SLD jednak woli nie mieć żadnego stanowiska w kwestiach społecznych żeby nie być skrytykowanym przez tzw. prasę liberalną uznawaną w środowisku SLD-owskim za jedyne źródło eksperckich tez.
SLD nawet nie wierzy swojej "Trybunie" a bardziej gazecie Wprost czy Gazecie Wyborczej.
Tylko dzięki temu że w Polsce lewica nie posiada ikry scena polityczna jest dzisiaj tak bardzo w sumie prawicowa a nastroje społeczne są dziś jakby odzwierciedleniem nie kwestii klasowych lecz powiązane z nacjonalistyczną butą polityków polskiej prawicy i umiłowanie świętej własności prywatnej.
PS.
W Polsce istnieje Partia Piratów, której liderzy nie dostrzegają że ściąganie plików muzycznych, programów komputerowych czy gier komputerowych odbywa się przy WSPÓLNYM współudziale osób które tego dokonują a pomimo wszystko głoszą swoje uwielbienie dla liberalizmu gospodarczego.