Dolar za 2 złote... / Kogo obchodzi Obama?
Już nie chodzi o to że możemy coraz taniej kupować w USA (co niestety może się skończyć na początku 2009, kiedy to Poczta Polska ma zamiar wprowadzić cło na praktycznie wszystko - dzisiaj sprawdzają tylko wyrywkowo paczki i nakładają procent od wygórowanych cen), nie chodzi o to że cena benzyny i ropy nadal utrzymuje się na wysokim poziomie (mimo iż cenę baryłki, a więc podstawowej jednostki, wyraża się w USD), nie chodzi nawet o to że Ameryka przestała być rajem dla biednych Polaków (już dawno przestała być, obrotniejsi wiedzieli już 10 lat temu, że jak wyjeżdżać za granicę do pracy, to gdzieś bliżej, do Niemiec, do UK...).
Chodzi o symbol, symbol nieuchronnie zbliżającej się amerykańskiej recesji, spowolnienia gospodarczego (import coraz mniej opłacalny, eksport coraz bardziej). Ameryka się kończy, tylko o czym wtedy będą trąbić Polskie media? Co włączę telewizor to Obama to, Obama sramto. A kim on jest? Telewizja już dawno zgodnie okrzyknęła go prezydentem Stanów Zjednoczonych, każde jego pierdnięcie jest dokładnie śledzone, ale ja pytam: po co? Dlaczego w mediach nie mówi się o tym co się dzieje u naszych sąsiadów (mniej zorientowanym przypomnę że chodzi o min. Niemcy, Czechy, Słowację) - żyjemy do cholery w Europie a nie za Oceanem! Wyborów prezydenckich na Węgrzech, w Bułgarii, na Kostaryce się nie komentuje, a o USA się trąbi od pół roku, co zresztą będzie trwało do końca roku: faktyczne wybory odbędą się chyba w listopadzie.

Zresztą to i tak bez znaczenia.
Dolar słabnie i to jest ważne.
Niedługo i potęga amerykańskiej "demokracji" bedzie utrzymywać się tylko i wyłacznie na ostrzu bagnetów i czubku głowic atomowych.
Uczmy sie lepiej chinskiego.
btw. dolar za 2 złote to nie tylko kwestia jego słabości. to też w co najmniej 1/3 wynik tego, że złotówka mocna. wystarczy się porównać z innymi walutami.
pozdrawiam.
przedstawienia budżetu lub końca 4letniej kadencji?